W 2026 roku przypada 85. rocznica pierwszego zrzutu Cichociemnych do okupowanej Polski. Było to jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń w historii Polskiego Państwa Podziemnego i polskiego wysiłku zbrojnego w czasie II wojny światowej. Cichociemni byli elitarnymi żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, szkolonymi do działań dywersyjnych, wywiadowczych, organizacyjnych i konspiracyjnych. Ich zadaniem było przedostanie się drogą lotniczą do okupowanego kraju i wsparcie Armii Krajowej w walce z niemieckim okupantem. Nazwa „Cichociemni” dobrze oddaje charakter ich misji: mieli działać cicho, skutecznie i w pełnej konspiracji.
Skala selekcji pokazuje, jak elitarna była to formacja. Do służby zgłosiło się łącznie 2413 ochotników. Byli to żołnierze gotowi podjąć wyjątkowo ryzykowną misję powrotu do okupowanej ojczyzny. Szkolenie ukończyło 606 osób, czyli tylko część kandydatów, którzy przeszli wymagające przygotowanie wojskowe, spadochronowe, dywersyjne, wywiadowcze i konspiracyjne. Ostatecznie do Polski zrzucono 316 Cichociemnych. Wśród nich była również jedna kobieta – Elżbieta Zawacka „Zo”, kurierka Komendy Głównej Armii Krajowej. Liczby te pokazują, że Cichociemni stanowili niewielką, starannie wybraną grupę żołnierzy przeznaczonych do najtrudniejszych zadań specjalnych.
Pierwszy zrzut odbył się w nocy z 15 na 16 lutego 1941 roku w ramach operacji „Adolphus”. Samolot wystartował z Wielkiej Brytanii, a na jego pokładzie znajdowali się major Stanisław Krzymowski „Kostka”, rotmistrz Józef Zabielski „Żbik” oraz kurier polityczny Czesław Raczkowski „Włodek”. Zrzut nie przebiegł zgodnie z planem, ponieważ skoczkowie wylądowali poza wyznaczonym miejscem, na terenie włączonym do III Rzeszy, w okolicach Dębowca na Śląsku Cieszyńskim. Mimo ogromnego zagrożenia udało im się uniknąć natychmiastowego zatrzymania i przedostać do struktur konspiracyjnych.
Cichociemni po zrzuceniu do kraju obejmowali funkcje dowódcze, szkoleniowe i specjalistyczne w Armii Krajowej. Uczestniczyli w akcjach sabotażowych, dywersyjnych, wywiadowczych i łącznościowych, a wielu z nich walczyło później w Powstaniu Warszawskim. Ich służba wymagała odwagi, odporności psychicznej, samodzielności i gotowości do najwyższego poświęcenia. Schwytanie przez Niemców oznaczało tortury, więzienie albo śmierć. 85. rocznica pierwszego zrzutu Cichociemnych przypomina, że walka o wolność Polski toczyła się nie tylko na wielkich frontach, lecz także w ciszy konspiracyjnych mieszkań, punktów kontaktowych, radiostacji i leśnych oddziałów. Cichociemni pozostają symbolem profesjonalizmu, odwagi i służby ojczyźnie bez rozgłosu.
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego
Projekt realizuje Fundacja Escuela
mail: fundacja.escuela@gmail.com
tel. 729 797 667